Pracuje z osobami dorosłymi mierzącymi się z różnorodnymi trudnościami psychicznymi, w tym z depresją, lękami, trudnościami w relacjach, zaburzeniami osobowości, problemami z osiągnięciem satysfakcji w różnorodnych obszarach życia. Wspiera także osoby przeżywające kryzysy psychiczne czy mierzące się ze stratą.
Wykształcenie
Ukończyłam psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Jestem również absolwentką filologii polskiej i socjologii stosowanej. Obecnie uczestniczę w całościowym szkoleniu psychoterapeutycznym w nurcie psychodynamicznym w Szkole Psychoterapii Psychodynamicznej KCP, która jest akredytowana przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne.
Doświadczenie zawodowe
Doświadczenie zdobywałam m.in. w „Niebieskiej Linii”, Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym, jako psycholog w warszawskich domach dziecka, a także przyjmując pacjentów w prywatnych poradniach zdrowia psychicznego.
Metody pracy
Pracuję z osobami dorosłymi, które czują, że coś w ich życiu przestało działać tak, jakby chciały — w relacjach, w tym, jak postrzegają siebie, w codziennym funkcjonowaniu. Czasem jest to nazwane: depresją, lękiem, kryzysem czy doświadczeniem przemocy, a czasem trudność jest mniej uchwytna — pojawia się napięcie, poczucie utknięcia, powtarzające się konflikty albo wrażenie, że „jest coś ze mną nie tak”. Zgłaszając się na psychoterapię, nie trzeba wiedzieć, jak to nazwać. W terapii wspólnie spróbujemy zrozumieć, co dzieje się w Twoim życiu.
Często pracuję z osobami, które w pewnych obszarach swojego życia radzą sobie dobrze — pracują, studiują, realizują obowiązki — a jednocześnie w innych, na przykład w bliskich relacjach, czują bezradność, nadmierną odpowiedzialność, lęk przed odrzuceniem albo trudność w byciu blisko.
W terapii ważne jest dla mnie zrozumienie tego, co dzieje się w człowieku — także tych kawałków, które bywają wstydliwe, chaotyczne czy trudne do wypowiedzenia. Pracuję psychodynamicznie, co oznacza, że oprócz bieżących trudności przyglądamy się też temu, co powtarza się w emocjach i relacjach. Wierzę, że dopiero dostrzeżenie i nazwanie własnych schematów daje realną możliwość zmiany — kiedy coś staje się zrozumiałe, można zacząć próbować reagować inaczej. Ten proces odbywa się przede wszystkim w relacji — pracujemy również z tym, co pojawia się między nami „tu i teraz” podczas spotkań.
Prowadzę terapię wyłącznie stacjonarnie, bo w mojej pracy bezpośredni kontakt i wspólna obecność są kluczowe dla skuteczności procesu terapeutycznego.
Swoją pracę regularnie poddaję superwizji.