SPIS TREŚCI:
ToggleSamookaleczanie to zjawisko, które w ostatnich latach staje się coraz bardziej widoczne, szczególnie wśród nastolatków i młodych dorosłych. Gdy dziecko lub młoda osoba celowo zadaje sobie ból fizyczny, rodzice często czują się bezradni, zrozpaczeni i pełni pytań. Dlaczego to robi? Co się stało? Jak możemy pomóc dziecku w tak trudnej sytuacji?
Problem samookaleczania dotyka znacznie więcej osób, niż nam się wydaje. Badania wskazują, że nawet 17-35% nastolatków przynajmniej raz w życiu celowo zraniło własne ciało. To nie jest „fanaberia” ani „zwracanie uwagi” – choć takie opinie wciąż można usłyszeć. To sposób radzenia sobie z bólem psychicznym, który stał się nie do zniesienia w inny sposób.
Zrozumienie przyczyn samookaleczania to pierwszy krok do pomocy. Im więcej wiemy o tym zjawieniu, tym lepiej potrafimy reagować – bez osądzania, ze współczuciem i konkretnym wsparciem.

Masz trudności i potrzebujesz wsparcia?
Czym jest samookaleczanie i jak się objawia?
Samookaleczanie (nazywane również autoagresją lub samouszkodzeniem) to celowe wyrządzanie sobie krzywdy bez intencji samobójczej. To ważne rozróżnienie – osoby, które dokonują samookaleczeń, zazwyczaj nie chcą umrzeć. Chcą przeżyć, ale nie potrafią poradzić sobie z przytłaczającymi emocjami w inny sposób.
Najczęstsze formy autoagresji to:
Nacinanie skóry – najczęściej na przedramionach, udach, brzuchu lub innych miejscach niewidocznych dla innych. Młodzi ludzie często noszą długie rękawy nawet w upalne dni, by ukryć świeże rany lub blizny.
Drapanie i zranienia – intensywne drapanie skóry do krwi, wydzieranie strupów, co może prowadzić do infekcji.
Uderzanie – uderzanie głową o ścianę, samobicie, uderzanie własnego ciała w różne powierzchnie.
Przypalanie – używanie ostrych przedmiotów rozgrzanych do czerwoności, papierosów lub innych źródeł ciepła.
Zachowania te zazwyczaj wykonywane są w samotności, w miejscach niewidocznych dla innych. Dziecko lub nastolatek starannie ukrywa ślady samookaleczania – nosi długimi rękawami, unika sytuacji wymagających odsłonięcia ciała (baseny, plaże, zajęcia sportowe w szkole). Samookaleczanie często pozostaje ukrytym problemem przez długi czas, zanim rodzice lub nauczyciele je zauważą.
Młodzi ludzie i samookaleczanie – skala zjawiska
Problem samookaleczania dotyka przede wszystkim młodzież. Badania wskazują, że szczyt tego zjawiska przypada na wiek 13-16 lat, choć nie są rzadkością przypadki wśród młodszych dzieci czy młodych dorosłych. Według danych z badań międzynarodowych, około 20% nastolatków przynajmniej raz dokonało aktu autoagresji.
Co ważne, samookaleczanie występuje również u osób dorosłych, choć rzadziej mówi się o tym publicznie. Osoby dorosłe często zaczynały to zachowanie w adolescencji, a w trudnych sytuacjach wracają do znanych mechanizmów radzenia sobie z trudnościami.
Badania pokazują, że dziewczęta częściej dokonują samookaleczeń niż chłopcy, choć różnica ta może wynikać z faktu, że chłopcy rzadziej zgłaszają ten problem i szukają pomocy. Młody człowiek, który ma trudności z wyrażaniem emocji, może wstydzić się przyznać do „słabości”, co utrudnia diagnozę i leczenie.
Warto zauważyć, że samookaleczanie często współistnieje z innymi problemami psychicznymi – zaburzeniami lękowymi, depresją, zaburzeniami odżywiania czy zespołem stresu pourazowego. To nie przypadkowa koincydencja, ale przejaw głębszych trudności ze zdrowiem psychicznym. Młodzi ludzie, którzy dokonują samookaleczeń, często potrzebują kompleksowego wsparcia dotyczącego wielu aspektów zdrowia psychicznego.
Przyczyny samookaleczania – dlaczego dziecko to robi?
Zrozumienie przyczyn samookaleczania jest kluczowe dla rodziców i innych osób z najbliższego otoczenia. Najczęściej młoda osoba sięga po autoagresję, by:
Rozładować napięcie emocjonalne – to najczęstsza przyczyna samookaleczania. Gdy emocje stają się nie do zniesienia, ból fizyczny paradoksalnie przynosi ulgę. Działa jak wentyl bezpieczeństwa, który uwalnia ciśnienie.
Przerwać dysocjację i poczucie odrętwienia – niektóre dzieci i młodzież opisują stan emocjonalnego „zamrożenia”, gdy nic nie czują. Ból fizyczny sprawia, że „znów coś czują”, przywraca poczucie realności.
Wyrażać niewypowiedziane emocje – gdy dziecko nie potrafi lub nie może wyrazić bólu psychicznego słowami, ciało staje się kartką papieru, na której zapisuje swoje cierpienie. Samookaleczanie staje się formą komunikacji.
Ukarać się – niska samoocena, poczucie winy i wstydu powodują, że młody człowiek wierzy, iż zasługuje na karę. Samookaleczanie staje się formą autokary.
Odzyskać kontrolę – w sytuacjach, gdy nastolatek czuje, że nie ma kontroli nad swoim życiem (przemoc w domu, mobbing w szkole, presja rówieśników), samookaleczanie daje iluzję panowania chociaż nad jednym aspektem życia – własnym ciałem.
Innymi przyczynami samookaleczania mogą być trudności w relacjach z innymi ludźmi, traumatyczne doświadczenia, zaburzenia regulacji emocji czy próba zwrócenia uwagi na swoje cierpienie, gdy inne formy komunikacji zawiodły. Każdy przypadek samookaleczania ma swoją indywidualną historię i wymaga zrozumienia kontekstu życia danej osoby.
Rozładowanie napięcia – mechanizm działania aktów autoagresji
Dlaczego ból fizyczny przynosi ulgę od bólu psychicznego? To pytanie, które zadają sobie rodzice, próbując zrozumieć logikę stojącą za samookaleczaniem. Z perspektywy neurobiologicznej ten mechanizm ma swoje wyjaśnienie.
Gdy dana osoba zadaje sobie ból fizyczny poprzez akty autoagresji, mózg wydziela endorfiny – naturalne „leki przeciwbólowe”, które jednocześnie poprawiają nastrój. To tworzy niebezpieczny mechanizm warunkowania – autoagresja zostaje skojarzona z chwilową ulgą, co zwiększa prawdopodobieństwo powtórzenia tego zachowania w przyszłości.
Rozładowanie napięcia emocjonalnego poprzez samookaleczanie działa jak błędne koło. Dana osoba przeżywa intensywne, trudne emocje – złości, smutku, poczucia winy, wstydu czy beznadziei. Te uczucia narastają, powodują napięcie niemożliwe do zniesienia. Akt autoagresji przynosi krótkotrwałą ulgę, ale nie rozwiązuje problemu u źródła. Po kilku godzinach lub dniach trudności powracają, napięcie rośnie, a młoda osoba ponownie sięga po samookaleczanie.
To wyjaśnia, dlaczego samookaleczanie może stać się nawykiem trudnym do przerwania. Nie chodzi o „manipulację” czy „szantaż emocjonalny” – to desperacka próba radzenia się z bólem emocjonalnym, gdy brakuje zdrowszych strategii rozładowania napięcia. Akty autoagresji stają się wyuczonym mechanizmem przetrwania, który wymaga terapeutycznej interwencji, by go zmienić.
Ból fizyczny a ból psychiczny – dlaczego młodzi ludzie wybierają cierpienie?
Przeżywanie bólu fizycznego może być paradoksalnie łatwiejsze niż zmaganie się z bólem psychicznym. Ból fizyczny jest konkretny, widoczny, ma początek i koniec. Ból psychiczny jest nieuchwytny, rozlany, często niewytłumaczalny dla samej osoby, która go doświadcza.
Dla nastolatka, który zmaga się z depresją, zaburzeniami lękowymi czy skutkami traumy, cierpienie emocjonalne może być tak intensywne, że nie widzi wyjścia. Myśli samobójcze mogą pojawiać się jako intruzywne myśli, przerażające i trudne do kontrolowania. W takim kontekście samookaleczanie może być paradoksalnie strategią przetrwania – sposobem na uniknięcie próby samobójczej.
Badania pokazują, że choć większość osób dokonujących samookaleczeń nie ma intencji samobójczej, to ryzyko przejścia od autoagresji do próby samobójczej jest znacząco wyższe w tej grupie. Obecność intencji samobójczych czy myśli samobójczych zawsze wymaga natychmiastowej reakcji i fachowej pomocy. Ból fizyczny zadawany sobie celowo może być sygnałem alarmowym, że młody człowiek potrzebuje pilnego wsparcia.
Warto też pamiętać, że dla młodych osób świat emocji jest często nowym, nieoswoionym terytorium. Nie mają jeszcze rozwiniętych strategii radzenia sobie z trudnymi emocjami, a strony dorosłych – rodzice, nauczyciele – nie zawsze potrafią zapewnić odpowiednie wsparcie w rozwijaniu tych umiejętności. Samookaleczanie wypełnia tę lukę, choć w destrukcyjny sposób.
Jak szukać pomocy – pierwsze kroki dla rodziców
Gdy rodzic odkrywa, że jego dziecko dokonuje samookaleczeń, pierwszą reakcją często jest szok, przerażenie, a czasem złość. To naturalne emocje, ale ważne, by nie dać im zawładnąć sytuacją. Dziecko potrzebuje wsparcia, nie osądzenia.
Co należy zrobić, gdy odkryjesz samookaleczenia?
Zachowaj spokój w rozmowie – choć to trudne, twoja reakcja ma ogromne znaczenie. Dziecko prawdopodobnie czuje ogromny wstyd i lęk przed twoją reakcją. Unikaj krzyku, wymówek czy bagatelizowania problemu samookaleczania.
Zapewnij bezpieczeństwo – sprawdź, czy dziecko nie znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Jeśli pojawiają się myśli samobójcze lub intencje samobójcze, jest to sytuacja kryzysowa wymagająca natychmiastowej interwencji.
Słuchaj bez osądzania – spróbuj zrozumieć, co dziecko czuje i czego potrzebuje. Pytania typu „Jak możesz to robić?” czy „Co sobie myślałeś?” zamykają komunikację. Lepsze są: „Widzę, że cierpisz. Chcę ci pomóc. Powiedz mi, co czujesz.”
Szukaj fachowej pomocy – problem samookaleczania wymaga wsparcia specjalisty. Psycholog lub psychoterapeuta specjalizujący się w pracy z młodzieżą pomoże zidentyfikować przyczyny samookaleczania i nauczy dziecko zdrowszych sposobów radzenia się z trudnościami. Terapia jest kluczowa dla przerwania cyklu samookaleczania.
Nie odbieraj ostrych przedmiotów siłą – choć wydaje się to logiczne w kontekście zapobiegania samookaleczaniu, może to wywołać jeszcze większe poczucie bezradności i utratę kontroli u dziecka. Zamiast tego pracujcie razem z psychologiem nad innymi strategiami.
Jak pomóc dziecku – strategie dla rodziców i bliskich
Pomoc dziecku, które dokonuje samookaleczeń, to proces wymagający czasu, cierpliwości i wsparcia profesjonalnego. Oto konkretne strategie, które mogą pomóc dziecku wyjść z problemu samookaleczania:
Buduj otwartą komunikację – stwórz przestrzeń, w której dziecko może bezpiecznie mówić o swoich trudnościach bez strachu przed krytyką. Regularne, spokojne rozmowy pomagają nastolatkom rozwijać umiejętność nazywania emocji i zmniejszają potrzebę samookaleczania jako formy wyrazu.
Ucz alternatywnych strategii radzenia sobie – terapia, szczególnie poznawczo-behawioralna (CBT) lub terapia dialektyczno-behawioralna (DBT), uczy konkretnych technik rozładowania napięcia bez sięgania po autoagresję. Mogą to być ćwiczenia oddechowe, intensywny wysiłek fizyczny, trzymanie lodu w dłoni, techniki uważności.
Wspieraj, nie kontroluj – nadmierna kontrola może pogłębić poczucie bezradności i paradoksalnie zwiększyć skłonność do samookaleczania. Zamiast tego oferuj wsparcie: „Jestem tu dla ciebie”, „Możemy przez to przejść razem”.
Pracuj nad swoimi emocjami – rodzice również potrzebują wsparcia w tej sytuacji. Własne poczucie winy, wstydu czy bezradności może utrudniać pomoc dziecku. Rozważcie terapię rodzinną lub wsparcie dla rodziców, by lepiej pomóc dziecku w przezwyciężeniu samookaleczania.
Monitoruj, ale nie obsesyjnie – zwracaj uwagę na zmiany w zachowaniu dziecka i potencjalne znaki samookaleczania, ale nie zamieniaj domu w więzienie. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa są kluczowe dla procesu zdrowienia.
Współpracuj ze szkołą – nauczyciele i pedagog szkolny mogą być ważnym elementem systemu wsparcia, jeśli rodzina wyrazi na to zgodę. Wczesna interwencja w szkole może pomóc dziecku poradzić sobie z samookaleczaniem.
Pamiętaj, że proces wychodzenia z samookaleczania nie jest liniowy. Nawroty mogą się zdarzyć, szczególnie w trudnych sytuacjach życiowych. To nie oznacza porażki, ale naturalna część drogi do zdrowienia. Każdy krok naprzód, każdy dzień bez samookaleczania to sukces warty świętowania.
Osoby dorosłe i samookaleczanie – nie tylko problem młodzieży
Choć najczęściej mówi się o samookaleczaniu w kontekście młodzieży i nastolatków, problem ten dotyka również osoby dorosłe. Badania wskazują, że około 4-6% osób dorosłych w pewnym momencie życia dokonało aktów autoagresji.
Dla wielu dorosłych samookaleczanie rozpoczęło się w adolescencji i powraca w momentach szczególnego kryzysu – utraty pracy, rozpadu związku, śmierci bliskiej osoby czy nawrotu problemów psychicznych. Zachowaniom autodestrukcyjnym u osób dorosłych często towarzyszy depresja, zaburzenia osobowości (szczególnie z pogranicza) czy skutki traumy.
Dorośli często czują większy wstyd związany z samookaleczaniem niż młodzi ludzie. „Powinienem już dorosnąć”, „Jestem dorosły, powinienem poradzić sobie inaczej” – takie myśli utrudniają szukanie pomocy. Tymczasem problem samookaleczania w dorosłości wymaga takiej samej empatii i profesjonalnego wsparcia jak u młodych osób.
Terapia dla dorosłych często koncentruje się nie tylko na przerwaniu samookaleczania, ale też na zrozumieniu głębszych przyczyn samookaleczania – nierozwiązanych traum, zaburzeń przywiązania, trudności w regulacji emocji. Kluczowe jest nauczenie się nowych, zdrowszych strategii radzenia się z bólem emocjonalnym, które zastąpią samookaleczanie. Zdrowia psychicznego nie można zaniedbywać w żadnym wieku, a szukanie pomocy w przypadku samookaleczania jest zawsze właściwą decyzją.
Podsumowanie – nadzieja i droga do zdrowienia
Samookaleczanie to poważny problem dotykący zdrowia psychicznego młodych ludzi, nastolatków i osób dorosłych. To nie fanaberia, nie sposób na zwrócenie uwagi, ale desperacka próba radzenia sobie z przytłaczającym cierpieniem emocjonalnym. Zrozumienie przyczyn samookaleczania to pierwszy krok do skutecznej pomocy.
Dla rodziców odkrycie, że ich dziecko dokonuje samookaleczeń, jest traumatycznym doświadczeniem. Jednak z odpowiednim wsparciem – profesjonalnym, rodzinnym, społecznym – możliwe jest przerwanie tego destrukcyjnego wzorca samookaleczania i nauczenie się zdrowszych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami.
Kluczowe przesłanie to: nie jesteście sami i jest pomoc. Psycholog, psychoterapeuta czy psychiatra mogą pomóc zidentyfikować przyczyny samookaleczania i zaproponować skuteczną terapię. Wczesna interwencja znacząco zwiększa szanse na pełne wyzdrowienie z samookaleczania.
Jeśli twoje dziecko zmaga się z samookaleczaniem, nie czekaj. Zwracanie uwagi na problem, nazywanie go po imieniu i szukanie fachowej pomocy to najważniejsze kroki, jakie możesz podjąć. Poczucie wstydu czy winy nie powinno stać na drodze do zdrowienia. Każda osoba zasługuje na życie bez cierpienia – i ta droga, choć trudna, jest możliwa do przejścia. Samookaleczanie nie musi być stałym elementem życia, a odpowiednia terapia może przynieść trwałą zmianę.
Źródła:
- Nock, M. K. (2010). Self-injury. Annual Review of Clinical Psychology, 6, 339-363.
- Klonsky, E. D., Victor, S. E., & Saffer, B. Y. (2014). Nonsuicidal self-injury: what we know, and what we need to know. The Canadian Journal of Psychiatry, 59(11), 565-568.
- Muehlenkamp, J. J., Claes, L., Havertape, L., & Plener, P. L. (2012). International prevalence of adolescent non-suicidal self-injury and deliberate self-harm. Child and Adolescent Psychiatry and Mental Health, 6(1), 10.
- Chapman, A. L., Gratz, K. L., & Brown, M. Z. (2006). Solving the puzzle of deliberate self-harm: The experiential avoidance model. Behaviour Research and Therapy, 44(3), 371-394.
- Whitlock, J., Muehlenkamp, J., & Eckenrode, J. (2008). Variation in nonsuicidal self-injury: Identification and features of latent classes in a college population of emerging adults. Journal of Clinical Child & Adolescent Psychology, 37(4), 725-735.
Bądźmy w kontakcie!
Zapraszamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, gdzie regularnie dzielimy się wiedzą, inspiracjami i praktycznymi wskazówkami dotyczącymi zdrowia psychicznego.
Widoki Twoja Psychoterapia • Profesjonalna pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna w Warszawie